Spotkanie z Anią, jej mężem Arturem i ich córeczką Hanią, było dla mnie absolutnie wyjątkowym przeżyciem. Zaprosili mnie do swojego domu. Do miejsca, w którym żyją na co dzień, w którym czują się najswobodniej. Pozwolili zajrzeć mi do swojej codzienności i uchwycić to, co najpiękniejsze.
Byłam z nimi podczas zwykłego dnia, obserwowałam, jak cudownie opiekują się Hanią i w jaki piękny sposób potrafią celebrować swoją miłość. Oni po prostu żyli, jak każdego dnia, a ja gdzieś z boku przyglądałam się im, wyłapując to, co najważniejsze – uczucia i emocje.
To naprawdę ogromne szczęście móc uwiecznić na fotografiach część ich historii.









